Newsy

Antykoncepcja hormonalna a zaburzenia seksualne

Kobiety stosujące antykoncepcję hormonalną, nie tylko doustną, są bardziej narażone na zaburzenia seksualne - wynika z niemiecko-szwajcarskich badań, o których informuje pismo "Journal of Sexual Medicine". Co ciekawe, panie stosujące antykoncepcję inną niż hormonalna mają niższe ryzyko tych zaburzeń, niż kobiety

nie korzystające w ogóle z antykoncepcji. Jak przypomina współautorka pracy dr Lisa-Maria Wallwiener z Uniwersytetu w Heidelbergu, problemy seksualne mogą mieć negatywny wpływ zarówno na jakość życia, jak i samopoczucie psychiczne, niezależnie od wieku pacjenta. Zaburzenia funkcji seksualnych są bardzo rozpowszechnione wśród kobiet - szacuje się, że u dwóch na pięć pań występuje przynajmniej jedno z nich, a najczęściej wymienianym jest słaby popęd płciowy.

Przyczyny zaburzeń seksualnych u kobiet mogą być różne - jak stres czy problemy w relacjach z partnerem.

Najnowsze badania przeprowadzone wspólnie przez badaczy z uniwersytetu w Heidelbergu, Uniwersytetu w Tybindze oraz Uniwersytetu w Bazylei dowodzą, że można tu również zaliczyć stosowanie hormonalnej antykoncepcji.

Objęto nimi ponad 1 tys. niemieckich studentek medycyny, które wypełniały ankiety stworzone specjalnie do diagnozowania kobiecych zaburzeń seksualnych i oceny czynników mających na nie wpływ. Ponad 87 proc. z nich stosowało jakąś formę antykoncepcji w ciągu ostatnich 6 miesięcy, a ponad 97 proc. było aktywnych seksualnie w ciągu ostatnich 4 tygodni.

W analizie nie uwzględniono pań, które stosowały różnorodne rodzaje antykoncepcji lub nie były aktywne seksualnie w ciągu ostatnich 4 tygodni. Było to łącznie 40 kobiet. W pozostałej grupie, u ponad 32 proc. studentek stwierdzono ryzyko zaburzeń funkcji seksualnych, takich jak obniżenie popędu płciowego, problemy z osiągnięciem podniecenia, suchość pochwy, problemy z orgazmem lub z osiąganiem satysfakcji z seksu, a nawet dolegliwości bólowe towarzyszące współżyciu.

Okazało się, że najwyższe ryzyko zaburzeń seksualnych dotyczyło kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną - w tym również doustną. Panie korzystające z niehormonalnych form antykoncepcji (np. wkładka wewnątrzmaciczna nieuwalniająca hormonów, czy środki plemnikobójcze) były najmniej narażone na te problemy - ich ryzyko było mniejsze niż u kobiet, które nie stosowały żadnej formy antykoncepcji.

Zdaniem badaczy, dowodzi to, że środki, które ingerują w gospodarkę hormonalną kobiety mogą negatywnie wpływać na jej życie seksualne.

Oprócz metody antykoncepcji, na ryzyko zaburzeń funkcji seksualnych kobiet wyraźny wpływ miały też: palenie papierosów, stres, relacja z partnerem, wcześniejsze ciąże oraz pragnienie posiadania dzieci. Co ciekawe, kobiety pozostające w luźnych związkach (niezależnie od stosowania antykoncepcji) uzyskiwały lepsze wyniki jeśli chodzi o popęd płciowy, ale gorsze oceny w odniesieniu do orgazmu.

W komentarzu odredakcyjnym do pracy dr Irwin Goldstein, redaktor naczelny pisma "Journal of Sexual Medicine", uznał najnowsze badania za bardzo ważne. "Setki milionów kobiet - zwłaszcza młodych, rozpoczynających swoje życie seksualne - regularnie, przez wiele lat stosuje hormonalną antykoncepcję. Ironia polega na tym, że stosują one środki uwalniające od obaw związanych z ciążą, a zarazem nie otrzymują informacji na temat znacznych niepożądanych skutków ubocznych, które mogą z tego wyniknąć" - napisał specjalista.

Autorzy pracy zaznaczają jednak, że wyniki ich badań trzeba interpretować bardzo ostrożnie. Najnowsze badania nie udowodniły związku przyczynowo-skutkowego między antykoncepcją hormonalną i zaburzeniami funkcji seksualnych u kobiet. Poza tym, życie płciowe pań może zależeć od bardzo wielu czynników, podkreślają.

Jak ocenia jeden z badaczy, dr Harald Seeger z Uniwersytetu w Tybindze, w przyszłości interesującą rzeczą byłoby sprawdzenie, czy wpływ antykoncepcji hormonalnej na zaburzenia seksualne u kobiet zależy od dawek estrogenu i różnych progestagenów (syntetyczny odpowiednik progesteronu - przyp. PAP) w poszczególnych środkach antykoncepcyjnych.

PAP - Nauka w Polsce